TWÓJ
Cześć, jestem Robert. Fotograf męskich portretów ze Szczecina.
Fotografuję mężczyzn takich jak Ty, naturalnie, autentycznie i bez zbędnego pozowania. Tworzę męskie portrety, które pokazują charakter, pewność siebie i prawdziwą osobowość. To właśnie męska fotografia portretowa stała się przestrzenią, w której mogę najpełniej wyrazić to, co widzę w drugim człowieku.
Dlaczego fotografuję mężczyzn?
Aparat pojawił się w moim życiu dawno temu. Odkąd pamiętam, zawsze był blisko mnie. Był świadkiem moich wzlotów i upadków. Uwieczniał chwile dla mnie ważne, bardzo ważne i najważniejsze.
Fotografia dla mnie jest bardzo ważna. Bardzo mnie wzrusza. Jest częścią mojego życia. Zauważyłem, że pokochałem to, co mogę wyrazić aparatem fotograficznym, a czego nie umiem oddać pisaniem.
Zaczęło się od ulicy - zdjęcia ludzi, codziennych sytuacji, zwykłych momentów, scen, które mijamy każdego dnia. To była fascynacja tym, co widoczne między słowami i gestami. Chciałem zobaczyć więcej. I zostałem przy tym na dłużej. Ta obserwacja stała się fundamentem tego, co robię dziś jako fotograf mężczyzn - kogoś, kto potrafi dostrzec to, co często umyka innym.
Zanim pojawił się portret - moja droga do męskiej fotografii portretowej.
Ulica nauczyła mnie patrzeć. Zrozumiałem, że najciekawsze rzeczy dzieją się pomiędzy. Pomiędzy słowami, spojrzeniami, ruchem dłoni, chwilą zawahania. Zawsze bardziej niż sprzęt interesowało mnie to, co sprawia, że zdjęcie „działa”. To właśnie wtedy zacząłem rozumieć, jak ważna jest męska fotografia portretowa - subtelna, szczera i oparta na obserwacji.
Jak światło potrafi zmienić nastrój. Jak jeden gest mówi więcej niż cała poza. Jak moment trwa ułamek sekundy, a jednak zostaje na długo. Zrobiłem setki tysięcy zdjęć, które nauczyły mnie, jak szukać tego, co prawdziwe.
Jak powstał mój styl pracy z mężczyznami
Z czasem to spojrzenie przeniosło się w stronę portretów. Najbardziej interesują mnie zdjęcia, w których widać człowieka takim, jaki jest - bez udawania, bez pozy, w tej chwili między myślą a spojrzeniem. To nie są wystudiowane kadry, tylko obrazy, które zostają z Tobą, bo pokazują coś, co znasz z codzienności.
Dziś pracuję głównie z mężczyznami. Wielu z nich mówi, że nie lubi zdjęć albo że „nie umie pozować”.Jako fotograf mężczyzn nie szukam perfekcji ani idealnych kadrów. Wolę moment, w którym ktoś przestaje myśleć o aparacie i po prostu jest. Wtedy pojawia się spokój, naturalność i prawdziwa obecność.
To, co poza fotografią - co mnie kształtuje jako fotografa mężczyzn.
Poza fotografią mam zwyczajne życie. Jestem mężem Ewy i tatą Patrycji. W domu zawsze jest też Laki - boston terrier z ogromną ilością energii, który regularnie przypomina, że nie wszystko trzeba brać na serio. Lubię tę codzienność i jej rytm.
Jak te doświadczenia wpływają na moje portrety
Dużą część mojego czasu spędzam za granicą. Praca w różnych miejscach na świecie i kontakt z innymi kulturami nauczyły mnie patrzeć szerzej i z większym dystansem. To doświadczenie bardzo wpływa na moje zdjęcia - pomaga dostrzegać rzeczy, które w codziennym pośpiechu łatwo przeoczyć, i podchodzić do ludzi z większą uważnością. To właśnie ta perspektywa sprawia, że męska fotografia portretowa jest dla mnie tak naturalnym kierunkiem, pozwala łączyć obserwację, emocje i prawdę o człowieku.
Jeśli ciekawi Cię ten inny kawałek mojej fotografii, zdjęcia z podróży możesz zobaczyć na stronie robertjachim.eu Jestem również obecny na platformie ZnanyFotograf
Muzyka jest ze mną właściwie cały czas. To jeden z tych elementów dnia, który porządkuje mi głowę. Pomaga się skupić, wyciszyć albo zmienić tempo, kiedy tego potrzebuję. Lubię puszczać muzykę na sesji. Dobrze dobrany dźwięk potrafi zdjąć napięcie szybciej niż jakiekolwiek instrukcje.
Natomiast natura jest dla mnie miejscem, w którym wszystko się prostuje. Gdy potrzebuję oddechu, wychodzę w przestrzeń, gdzie tempo samo zwalnia. Cisza, światło i zmieniający się krajobraz porządkują myśli lepiej niż cokolwiek innego. Tam łatwiej przypomnieć sobie, co jest naprawdę ważne, a co tylko hałasem.
Lubię długie spacery. Długie spacery uczą mnie zwalniać i patrzeć uważniej. W naturze nie da się niczego przyspieszyć ani wymusić. Trzeba poczekać na moment. To doświadczenie bardzo mocno wpływa na to, jak pracuję z ludźmi przed aparatem, szczególnie dziś, kiedy jako fotograf mężczyzn staram się uchwycić to, co prawdziwe i niewymuszone.
Fotografia, którą robię dziś, jest efektem tej drogi. Uważnego patrzenia, pracy z ludźmi i doświadczeń zbieranych latami - zarówno tych lokalnych, jak i tych przywiezionych z innych miejsc.
Jeśli czujesz, że taki klimat jest Ci bliski, zapraszam Cię na sesję, mamy dobrą bazę do współpracy. Reszta przychodzi naturalnie.